.. po całonocnej jeździe autokar dotarł do Munchen ... tutaj rozpoczałem moją wycieczką w stronę Garmisch-Partenkirchen u podnóża Alp :)

jechałem sobie jechałem .. góra dół góra doł takie podjazdy po 2 km widoki się powoli klarowały :)



2,5 h i byłem już bardzooo blisko !



..mijały kolejne kilometry .. godziny...wypiłem tego dnia około 6 bidonów był okropny upał !

wjechałem do Austrii ! rejon Zugspitze !











na podjeździe pod FernSpass ( 8 km podjazdu ) widoczne było górskie jeziorko Blindsee ... zjazd serpentynami na dół do miejscowości Imst bezcenny ...

w dole dworzec w Imst





tego dnia planowane było zdobycie przełęczy Kühtai, leżący na wysokości 2020 m n.p.m., najwyżej położony w Austrii kurort narciarski, był kiedyś pasterską wioską i terenem łowieckim Habsburgów.

..18 km podjazd rozpoczął się u bram najdłuższej alpejskiej doliny Ötztal..
w miejscowości Oetz uzupełniam wodę itp.
ruszam ... temperatura masakra ..oddycham żarem .. rower z sakwami waży około 35 kg .. jest godzina 11 rano..



początek podjazdy dość mocny... ciężko jest jechać jak wszystko ciągnie cię w dół i masz wrażenie ze stoisz w miejscu na liczniku predkość 8km/h .. mijają cie z łatwością ludzie na szosówkach.. z podrowieniem to troszke dodaje sił ...



co 200 m zaczynam stawać i łapać oddech ... sapie a konie nie wzruszone robią swoje :)




wyjezdzając z terenu lasu pojawiają się pierwsze zabudowania w pięknym alpejskim stylu .. ale to nie koniec przełęczy .. zrobiłem dopiero 10 km a jadę już godzinę :)



wodna elektrownia Speicher


wkońcu szczyt !! podjazd wjechałem około 14 ..







i zjazd .. w tunelach rower niosło niebotycznie szybko .. 30 minut z przerwami na fotki i jestem w Kematen in Tirol !




Name:

Komentarze:

17.11.2013, 19:57 :: 83.10.238.183
A.
Piękne zdjęcia, w końcu można je zobaczyć w większej ilości ;)